Nie będę tu pisał zachęt, żeby nie marnować jedzenia, gdyż każdy to raczej wie, jednak nie zawsze się chce. Przyznaję się bez bicia, że nie zawsze robię takie foodowe recyklingi, jednak tym razem postanowiłem "reanimować" mięso po rosole. Wystarczy trochę doprawić, pozagniatać i wrzucić do piekarnika, by cieszyć się cudownym mięsnym pasztetem. Moje dzieło polecam
Arek Gie
Składniki:
1 kg ugotowanego mieszanego mięsa po rosole (po oddzieleniu z koście)
200 g marchewki (surowa)
1 pęczek koperku
5 ząbków czosnku
1 duża cebula
4 jajka
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka mielonej kozieradki
sól, pieprz
Przygotowanie:
Wszystkie składniki mielimy (oprócz jajek i przypraw), można dwukrotnie jeśli chcemy by pasztet był bardziej kremowy.
Do zmielonego mięsa wbijamy jajka, dodajemy majeranek i kozieradkę. Masę dokładnie wyrabiamy, dolewając 50 ml zimnej wody. Doprawiamy solą i pieprzem.
Małą keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy przygotowane wcześniej mięso.
Pieczemy 40-45 minut w temperaturze 190°C


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz