Trochę mnie tu nie było, bo i odpoczynku trzeba, i świętego spokoju. Nie ukrywam, że ubiegły rok był bardzo intensywny, nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie. Wjazd robię z prostą, nie mylić z prostacką, zupą, a właściwie kremem kukurydzianym z nutą orientu. Robi się w chwilę, chwilę też w ryj pali, ale czasami trzeba takiego smakowego resetu. W celu zmniejszenia palenia, nie należy używać gaśnicy niczym strażak Braun, a wystarczy zmniejszyć przyprawę curry. Zupa inspirowana promocją na kukurydzę w puszce. :P
Polecam,
Arek Gie
Składniki:
1200 g kukurydzy konserwowej
2 łyżki przyprawy curry
1 litr bulionu warzywnego
4 łyżki posiekanej natki pietruszki
sól
Przygotowanie:
Do garnka przekładamy kukurydzę wraz z zalewą, dodajemy bulion i przyprawę. Zagotowujemy i miksujemy na gładko. Następnie przecieramy przez sito, ponownie zagotowujemy i doprawiamy do smaku solą.
Podajemy z posiekaną natką pietruszki.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz