Wiem, dawno mnie tu nie było. I od takiego umiłowania, czasami trzeba sobie zrobić przerwę. Po drodze jeszcze choróbsko jakieś się przypałętało (grypa), a to szkolenie, a to egzamin...i się nazbierało. W każdym razie powracam, niczym feniks z popiołu, zapodając Wam mega łemkowską zupę ziemniaczaną. No, wciągnęła mnie ta książka Grażyny Betlej-Furman, więc postanowiłem wypróbować kolejny przepis. Przyznać bez bicia muszę, że dokładkę brałem, a u mnie, jeśli chodzi o zupę, to raczej z tym na bakier ;) Gorąco polecam
Arek Gie
Składniki:
500 g ziemniaków ugotowanych w mundurkach
300 ml mleka
100 ml wody
2 łyżki masła
100 ml śmietany
1 liść laurowy
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka soli
Dodatkowo:
grzanki z chleba
olej lniany
Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy mlekiem, dodajemy śmietanę oraz wodę, miksujemy na gładko. Wstawiamy na płomień, dodajemy liść laurowy, masło oraz przyprawy. Gotujemy na wolnym ogniu przez około 10 minut.
Podajemy z grzankami i olejem lnianym.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz