wtorek, 22 września 2020

Zapiekany sandacz w sosie porowo-śmietanowym

 

Za słodkowodnymi rybami nie przepadam. Za dużo ości i ‘tegesów’ by je obrobić. Pewnego razu kupiłem takowego w galarecie zachwyciłem się smakiem tej ryby. Teraz postanowiłem „wymodzić” taką w sosie, który idealnie uwypukli smak. 

 

 


 

 

 

 

 

 

Składniki:

 

 

 

500 g filetów z sandacza

1 duży por

2 marchewki

2 łyżki masła

500 ml słodkiej śmietany 18%

100 g startej mozzarelli

3 łyżki posiekanej natki pietruszki

sól, pieprz

 

 

Przygotowanie:

 

 

Filety osuszamy przy pomocy papierowego ręcznika.

 

W tym samym czasie marchew ścieramy na tarce o dużych oczkach. Razem z pokrojonym w piórka porem, szklimy na maśle. Dolewamy słodkiej śmietany, lekko redukujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Studzimy.

 

Usuwamy skórę z sandacza. Tutaj przydaje się palnik do creme brulee. Podgrzewamy skórę przez chwilę i  z łatwością usuwamy po kilku chwilach. Kroimy na kawałki.

 

Sos mieszamy z serem i posiekaną natką.

 

W naczyniu żaroodpornym, wcześniej natłuszczonym, układamy kawałki ryby. Zalewamy sosem.

 

Pieczemy w 180°C przez 25 minut.

 

Podajemy z ulubionymi dodatkami.

 

 


 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza