niedziela, 8 marca 2026

Sernik smak raju

 Wersję beta, sernika kokosowego, mogliście podziwiać jakiś czas temu. Teraz nadszedł czas na finalny produkt, który całkowicie zawładnie waszymi podniebieniami i zabierze Was do raju. Ale nie tego, po drugiej stronie tunelu... :P pliz!, nie idźcie w stronę światła XD Ten smak, po zamknięciu oczu, pozwoli Wam przenieść się na dziką plażę z krystalicznie czystą wodą...bez rekinów, bez ludzi...tylko Wy i bezkres oceanu...No i jeszcze ja...Bo za to ciacho zasłużyłem na chilloutowe wakacje. Serniczek poleca się
 

 

Arek Gie







Składniki:
 

 

 

 

1/2 kg sera z wiaderka
150 g wiórków kokosowych
1 szklanka cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
4 jajka
2 opakowania budyniu kokos-biała czekolada Wodzisław (bez cukru)
1/2 szklanki oleju
200 ml mleka kokosowego
1 szklanka mleka w proszku
1 szczypta soli
Masa na wierzch:
200 ml śmietanki 30%
2 łyżki nasion chia
1 łyżka cukru
50 g wiórków kokosowych

 

 

 

 

Przygotowanie:
 

 

 

 

Ser, żółtka, cukier waniliowy i budyń miksujemy na gładką masę. Następnie cienkim strumieniem wlewamy olej (cały czas miksujemy). Następnie wsypujemy (po łyżce) mleko w proszku, dokładnie mieszamy.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Po ubiciu (cały czas miksując) partiami wsypujemy cukier. Ubijamy do momentu kiedy piana będzie sztywna i lśniąca.
Do ubitej piany dodajemy na przemian, masę serową, mleko kokosowe i wiórki. Mieszamy przy pomocy drewnianej łyżki.
Masę przelewamy  do natłuszczonej masłem tortownicy (26 cm). Pieczemy 50 minut w temperaturze 180°C. Studzimy przy uchylonych drzwiach piekarnika.
Gdy sernik będzie ostudzony, przekładamy do lodówki.
Masa z bitej śmietany:
Śmietankę ubijamy na sztywno z łyżką cukru. Do masy dodajemy dwie łyżki nasion chia, mieszamy.
Masę śmietanową dajemy na wierzch sernika i posypujemy uprażonymi na suchej patelni, wiórkami kokosowymi. 
Schładzamy.




sobota, 7 marca 2026

Polewka ziemniaczana z kminkiem

 Wiem, dawno mnie tu nie było. I od takiego umiłowania, czasami trzeba sobie zrobić przerwę. Po drodze jeszcze choróbsko jakieś się przypałętało (grypa), a to szkolenie, a to egzamin...i się nazbierało. W każdym razie powracam, niczym feniks z popiołu, zapodając Wam mega łemkowską zupę ziemniaczaną. No, wciągnęła mnie ta książka Grażyny Betlej-Furman, więc postanowiłem wypróbować kolejny przepis. Przyznać bez bicia muszę, że dokładkę brałem, a u mnie, jeśli chodzi o zupę, to raczej z tym na bakier ;) Gorąco polecam
 

 

Arek Gie


 

 

 

 

 

 

Składniki:
 

 

 

 

500 g ziemniaków ugotowanych w mundurkach
300 ml mleka
100 ml wody
2 łyżki masła
100 ml śmietany
1 liść laurowy
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka soli
Dodatkowo:
grzanki z chleba
olej lniany

 

 

 

 

Przygotowanie:
 

 

 

 

Ziemniaki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy mlekiem, dodajemy śmietanę oraz wodę, miksujemy na gładko. Wstawiamy na płomień, dodajemy liść laurowy, masło  oraz przyprawy. Gotujemy na wolnym ogniu przez około 10 minut.
Podajemy z grzankami i olejem lnianym.




niedziela, 8 lutego 2026

Szpinakowe kulki

 Na pierwszy rzut oka, wydawać by się mogło, że to są mega, odjechane, fit kuleczki szpinakowe, zapewne z fetą lub czymś takim. No, muszę Was rozczarować, ale nic w tym stylu. Oczywiście zamienniki można stosować. Na ten przykład, zamiast klasycznej bułki tartej, możemy użyć bezglutenową, też będzie smacznie. 
Pomijając aspekty zdrowotne, te zielono-szare kule są mega syte. Z przepisu wychodzi 10 sztuk, które polecają się na najbliższy obiad.
 

Arek Gie








Składniki:
 

 

 

 

100 g świeżego szpinaku
270 g sera sałatkowego
100 g startego parmezanu
200 g bułki tartej
2 cebule
3 jajka
2 ząbki czosnku
7 łyżek masła
4 łyżki mąki kukurydzianej
sól, pieprz
 

 

 

 

Przygotowanie:
 

 

 

 

Cebule i czosnek siekamy, szklimy na maśle (2 łyżki). Szpinak myjemy, kroimy. Do dużej miski rozkruszamy ser sałatkowy, dodajemy parmezan, cebulę, czosnek, bułkę tartą, mieszamy ze szpinakiem. Do smaku doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy w chłodne miejsce na minimum 30 minut. Z masy formujemy kuli (wielkości gałki lodów), obtaczamy w mące i gotujemy na małym ogniu w osolonej wodzie przez 8 minut od wypłynięcia na powierzchnię. Odcedzamy. Podajemy polane roztopionym masłem.




sobota, 7 lutego 2026

War z oberianyma komperiamy

 Nie łamcie sobie języka, jak ja to zrobiłem. To po prostu zupa z ziemniakami, która pochodzi z kuchni łemkowskiej. Smakiem przypomina kwaśnicę, ale taką postną, bezmięsną, dzięki ziemniakom jest treściwa i bardzo aromatyczna. Propozycja na War pochodzi z książki Kuchnia łemkowska z Ropek Grażyny Betlej-Furman. Ten dań gorąco polecam
 

Arek gie









Składniki:
 

 

 

 

1 kg ziemniaków
1 łyżeczka soli
1 łyżka rozmarynu
olej
Wywar:
1 litr soku z kiszonej kapusty
1 litr bulionu warzywnego
2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
1/2 łyżeczki mielonego kminku
2 cebule
2 łyżki masła
sól, pieprz
Zasmażka:
3 łyżki masła
3 ząbki czosnku
2 łyżki mąki

 

 

 

 

Przygotowanie:
 

 

 

 

Zimniaki szorujemy, zalewamy wodą, dodajemy łyżeczkę soli, gotujemy do miękkości, obieramy z łupinek (lub nie, tak jak u mnie, bo lubię z) przekładamy do naczynia żaroodpornego. Skrapiamy olejem, posypujemy rozmarynem, pieczemy 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C.
Bulion wraz z sokiem z kiszonej kapusty i przyprawami, zagotowujemy.
Na rozgrzaną patelnię wrzucamy trzy łyżki masła, a kiedy będzie płynne dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Chwilę smażymy (2 min), dodajemy mąkę, zezłacamy. Na patelnię z zasmażką wlewamy chochlę wywaru, szybko mieszamy i dodajemy do całości zupy. Szybko mieszamy, do smaku doprawiamy solą i pieprzem.
Cebule kroimy w piórka, smażymy na złoty kolor na dwóch łyżkach masła. 
Zupę (war) podajemy z pieczonymi ziemniakami (komperi)oraz cebulą.


 

niedziela, 25 stycznia 2026

Sernik Hellena

 Ileż tygodni minęło bez serniczka! No ileż?!? Ale obiecuję, poprawię się i będę czynił kolejne serniczki. Już niedługo kolejny ;) A teraz delektujcie się Hellenowym, oranżadowym serniczkiem. 

Polecam
 

Arek Gie


 

 

 

 

 

Składniki:
 

 

 

 

Spód:
180 g herbatników
75 g masła
Sernik:
500 g sera z wiaderka
4 jajka
1 szklanka cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
2 opakowania budyniu waniliowego
32 g oranżady w proszku Hellena
1/2 szklanki oleju
150 ml mleka
1 szklanka mleka w proszku
1 szczypta soli
Plewa:
200 g białej czekolady
150 ml śmietanki 30%
2 listki żelatyny
Dodatkowo:
cukierki Hellena

 

 

 

 

Przygotowanie:
 

 

 

 

Ciasteczka mielimy na mączkę, łączymy z roztopionym masłem.
Tortownicę o średnicy 23 cm natłuszczamy masłem, wykładamy papierem do pieczenia.
Na spód wysypujemy ciasteczka połączone z masłem, równomiernie rozprowadzamy i mocno ubijamy. Suszymy przez 5 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 220°C. Wyjmujemy i studzimy.
Ser, żółtka, cukier waniliowy, oranżadę w proszku i budyń miksujemy na gładką masę. Następnie cienkim strumieniem wlewamy olej (cały czas miksujemy). Kolejno wsypujemy (po łyżce) mleko w proszku, dokładnie mieszamy.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Po ubiciu (cały czas miksując) partiami wsypujemy cukier. Ubijamy do momentu kiedy piana będzie sztywna i lśniąca.
Do ubitej piany dodajemy na przemian, masę serową i mleko. Mieszamy przy pomocy drewnianej łyżki.
Masę przelewamy na podpieczony spód. Pieczemy 50 minut w temperaturze 180°C. Studzimy przy uchylonych drzwiach piekarnika.
Żelatynę moczymy w zimnej wodzie.
Czekoladę dzielimy na kostki, rozpuszczamy ją w kąpieli wodnej. Gdy całkowicie będzie płynna, cienkim strumieniem wlewamy śmietankę, energicznie mieszamy do momentu uzyskania jednolitej polewy. Do masy czekoladowej dodajemy odciśniętą z wody żelatynę, dokładnie łączymy składniki. Lekko schładzamy w zimnej wodzie.
Wierzch ostygniętego sernika ozdabiamy polewą czekoladową, dekorujemy cukierkami.
Przed podaniem schładzamy w lodówce. 


 

Puree po Częstochowsku

 Z tym puree to miaało być całkiem inaczej. Gdzieś tam kiedyś w kalendarzu znalazłem przepis na włoskie puree, ale z moim adehadem wszystkoposzło nie tak, jak trzeba. Ratowałem sytuację jak się da i wyszło puree po Częstochowsku (ponoć od 1 stycznia w Polskim piśmiennictwie trochę się pozmieniało i nazwy piszemy z dużej litery). Na Włoskie jeszcze przyjdzie czas.
 

Arek Gie


 

 

 

 

 

 

Składniki:
 

 

 

 

 

800 g ziemniaków
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżka masła
2 żółtka
4 łyżki posiekanego koperku
sól

 

 

 

 

Przygotowanie:
 

 

 

 

Ziemniaki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Odparowujemy.
Do odparowanych ziemniaków dodajemy masło (w kawałkach), śmietanę, a na końcu żółtka jaj. Dobrze tłuczemy na gładkie puree, mieszając z posiekanym koperkiem.